Jest takie powiedzenie "co cię nie zabije to cię wzmocni' a ja powiem co cię nie zabije to cię nieźle poobija. Zaniedbałam trochę bloga z dwóch powodów pierwszy to laptop zwykła złośliwość rzeczy martwych. Jakieś dwa tygodnie temu mój laptop odmówił posłuszeństwa. Okazało się, że padł dysk twardy, jak się domyślacie takie rzeczy się zdarzają i nie tak dawno czytałam o tym na blogu u Gosi. Po takiej lekturze powinnam zrobić kopię zapasową moich zdjęć i w ogóle wszystkich ważnych dokumentów przechowywanych na komputerze. Powinnam, ale czy zrobiłam? No właśnie zawsze myślimy, że nas to nie dotyczy albo jeszcze zdążę i znajdujemy sobie mnóstwo wymówek, a potem szok wszystko straciliśmy. Tak więc w ten oto sposób muszę zaczynać wszystko od początku.
Druga przyczyna to moja córka, która wylądowała w szpitalu i wszystko inne nie miało znaczenia. Dziś już jest trochę spokojniej, strach zamienił się w oczekiwanie na jej powrót do domu. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i nic już się nie wydarzy.
Tym czasem poodwiedzałam wasze blogi, piękne rzeczy w tym czasie stworzyłyście, ja też coś tam zrobiłam pokażę w następnym poście. Na razie tylko mały rąbek tajemnicy.
Dziękuję za wszystkie komentarze jakie pozostawiacie pod moimi postami i za życzenia urodzinowe. Przypominam też o moim candy już niedługo wszystko wróci do normy i znów będziemy prowadzić nasze komentarzowe rozmowy, mam taką cichą nadzieję.
Pozdrawiam bardzo serdecznie Monika:)))
Nie planuj, nie zastanawiaj się bo życie jeszcze nie raz Cię zaskoczy. Oby tylko pozytywnie :)
środa, 25 czerwca 2014
wtorek, 10 czerwca 2014
Organizer krok po kroku.....
Znów przede mną kolejne wyzwanie u Danutki tym razem jest to organizer. Nie musiałam długo myśleć postanowiłam go po prostu uszyć. Do pracy wykorzystałam skrawki różnych materiałów, tak zwaną bazę zrobiłam ze starego płaszcza. Pozszywałam tu i tam dodałam kieszonki i ozdoby i powstał taki oto organizer.
A teraz krok po kroku jak to cudo powstało zapraszam do oglądania.
Potrzebne nam będą:
- wieszak na ubrania
- materiał na bazę powinien byś dość sztywny szer. 47 cm. dł. 120 cm.
- skrawki innych kolorowych materiałów na kieszonki i ozdobniki
- filc, guziki, koraliki według własnego uznania itp.
Materiał złożyłam tak aby wieszak był zakryty, obrysowałam kontury.
Pozszywałam boki w miejscu gdzie miał wychodzić wieszak zrobiłam dziurkę.
W organizerze są dwa igielniki jeden na szpilki a drugi na igły.
Organizer zgłaszam na wyzwanie siódemkowe u Danutki.
A teraz uwaga chcę powiedzieć, że zagadka z poprzedniego posta została rozwiązana. Prawidłową odpowiedź jako pierwsza podała Kwiatkosia
Uchylę teraz rąbka tajemnicy, odnośnie mojego święta.
Wiele z Was sugerowało że to emerytura, a więc na emeryturę się nie wybieram nie ten czas. Wesele córki dopiero w sierpniu, a rocznica ślubu no cóż było jakiś czas temu srebrne wesele i więcej nie będzie żadnych tego typu rocznic. Zostały urodziny i właśnie to świętowałam w zeszłym tygodniu. Przypominam też o moim rocznicowym candy:))
Pozdrawiam serdecznie Monika:))
A teraz krok po kroku jak to cudo powstało zapraszam do oglądania.
Potrzebne nam będą:
- wieszak na ubrania
- materiał na bazę powinien byś dość sztywny szer. 47 cm. dł. 120 cm.
- skrawki innych kolorowych materiałów na kieszonki i ozdobniki
- filc, guziki, koraliki według własnego uznania itp.
Materiał złożyłam tak aby wieszak był zakryty, obrysowałam kontury.
Szpileczkami przypięłam i przeszyłam w miejscu zaznaczenia.
Pozszywałam boki w miejscu gdzie miał wychodzić wieszak zrobiłam dziurkę.
Celowo zostawiłam postrzępione brzegi materiału, następnie dodałam lamówkę w kontrastowym kolorze. Ostatnio szyłam takie kolorowe podusie więc pozostały mi takie skrawki.
Skoro ma to być organizer krawiecki to musi też być igielnik materiał o wymiarach 10 cm x 20 cm. złożyłam na pół obrysowałam koło i obszyłam zostawiając małą dziurkę przez którą wywinęłam na prawą stronę i wypełniłam watą.
Ozdobiłam kordonkiem i guziczkiem i całość wygląda tak.
W organizerze są dwa igielniki jeden na szpilki a drugi na igły.
Jest też miejsce na nici, szpulki są w różnych rozmiarach.
Miejsce na nożyczki i kieszonki na inne przydasie typu: koronki, wstążeczki, taśmy , zamki w zależności co w danej chwili potrzebuję.
Jest też miejsce na okulary.
Organizer zgłaszam na wyzwanie siódemkowe u Danutki.
Uchylę teraz rąbka tajemnicy, odnośnie mojego święta.
Wiele z Was sugerowało że to emerytura, a więc na emeryturę się nie wybieram nie ten czas. Wesele córki dopiero w sierpniu, a rocznica ślubu no cóż było jakiś czas temu srebrne wesele i więcej nie będzie żadnych tego typu rocznic. Zostały urodziny i właśnie to świętowałam w zeszłym tygodniu. Przypominam też o moim rocznicowym candy:))
Pozdrawiam serdecznie Monika:))
sobota, 7 czerwca 2014
Candy i zagadka........
Prawie rok temu, a dokładnie 15 czerwca napisałam pierwszego posta. Miałam trochę obaw czy znajdzie się ktoś, kto zajrzy w moje skromne progi. Od tamtego dnia upłynęło trochę czasu i muszę przyznać, że zaskoczyło mnie tak ciepłe przyjęcie z Waszej strony. Jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie i zostawiacie wiele ciepłych słów, i chociaż znamy się tylko w świecie wirtualnym to jakaś nić sympatii się utworzyła. W związku z tym chciałabym Wam podziękować za to, że jesteście zemną już od roku. Mam też jeszcze jeden powód do świętowania i tu jest zagadka może ktoś zgadnie co to za powód? Pierwsza osoba, która odgadnie, dostaje nagrodę niespodziankę. Termin zabawy do 31 lipca, bo w sierpniu mam kolejny powód do świętowania, gdyż moja latorośl wylatuje z gniazdka i musi sobie uwić swoje własne gniazdko. Będą tańce hulanki i swawole a potem to już proza życia.
Tym czasem pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i miłego tygodnia życzę Monika :))
"Jest tylko jeden sposób, aby czuć się dobrze: należy nauczyć się być zadowolonym
z tego, co się otrzymało, a nie dążyć do tego, czego akurat nie ma."
Theodor Fontane,
Banerek dla Was.
Zasady zapewne wszystkim doskonale znane, ale żeby formalnościom stało się zadość, przypomnę:
- w komentarzu pod tym postem zgłoś chęć wzięcia udziału w zabawie,
- na pasku bocznym swojego bloga wstaw podlinkowany baner,
- jeśli nie masz bloga, w komentarzu podajesz swojego maila, a jeśli
masz taką możliwość, podlinkowany baner wrzucasz na Facebooka (dajesz
stosowny link w komentarzu),
- miło mi będzie, jeśli zostaniesz obserwatorem mojego bloga,
- wysyłka na terenie Unii europejskiej
To tyle spraw formalnych i mam nadzieję, że znajdą się chętni do wspólnej zabawy :))
Tym czasem pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i miłego tygodnia życzę Monika :))
z tego, co się otrzymało, a nie dążyć do tego, czego akurat nie ma."
Theodor Fontane,
Subskrybuj:
Posty (Atom)













