Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Organizer krok po kroku.....

Znów przede mną kolejne wyzwanie u Danutki tym razem jest to organizer. Nie musiałam długo myśleć postanowiłam go po prostu uszyć. Do pracy wykorzystałam skrawki różnych materiałów, tak zwaną bazę zrobiłam ze starego płaszcza. Pozszywałam tu i tam dodałam kieszonki i ozdoby i powstał taki oto organizer.




A teraz krok po kroku jak to cudo powstało zapraszam do oglądania.
Potrzebne nam będą:
- wieszak na ubrania
- materiał na bazę  powinien byś dość sztywny szer. 47 cm. dł. 120 cm. 
- skrawki innych kolorowych materiałów na kieszonki i ozdobniki
- filc, guziki, koraliki według własnego uznania itp.
Materiał złożyłam tak aby wieszak był zakryty, obrysowałam kontury. 



 Szpileczkami przypięłam i przeszyłam w miejscu zaznaczenia.


Pozszywałam boki w miejscu gdzie miał wychodzić wieszak zrobiłam dziurkę.




Celowo zostawiłam postrzępione brzegi materiału, następnie dodałam lamówkę w kontrastowym kolorze. Ostatnio szyłam takie kolorowe podusie więc pozostały mi takie skrawki. 



Skoro ma to być organizer krawiecki to musi też być igielnik materiał o wymiarach 10 cm x 20 cm. złożyłam na pół obrysowałam koło i obszyłam zostawiając małą dziurkę przez którą wywinęłam na prawą stronę i wypełniłam watą.


 Ozdobiłam kordonkiem i guziczkiem i całość wygląda tak.




W organizerze są dwa igielniki jeden na szpilki a drugi na igły.


 Jest też miejsce na nici, szpulki są w różnych rozmiarach.


Miejsce na nożyczki i kieszonki na inne przydasie typu: koronki, wstążeczki, taśmy , zamki w zależności co w danej chwili potrzebuję.


Jest też miejsce na okulary.


Organizer zgłaszam na wyzwanie siódemkowe u Danutki. 







A teraz uwaga chcę powiedzieć, że zagadka z poprzedniego posta została rozwiązana. Prawidłową odpowiedź jako pierwsza podała  Kwiatkosia
 Uchylę teraz rąbka tajemnicy, odnośnie mojego święta.
Wiele z Was sugerowało  że to emerytura, a więc  na emeryturę się nie wybieram nie ten czas. Wesele córki dopiero w sierpniu, a rocznica ślubu no cóż było jakiś czas temu srebrne wesele i więcej nie będzie żadnych tego typu rocznic. Zostały urodziny i właśnie to świętowałam w zeszłym tygodniu. Przypominam też o moim rocznicowym candy:))

Pozdrawiam serdecznie Monika:))

piątek, 2 maja 2014

Kartka dla szefowej.....

Miałam bardzo ambitne plany na majowy weekend i jak zwykle życie je zweryfikowało. Zaczęło się od małego kataru, a na dużej alergii się skończyło i w ten sposób mogę nadrobić zaległości w postach i w pracach, a trochę ich mam do zrobienia. Tak więc popijam czarny bez i herbatkę z czystka i powolutku coś tam tworzę. Będzie dużo zdjęć a mało tekstu, bo głowa mi pęka a i wena do pisania chyba sobie poszła.
Dziś chcę Wam  pokazać kartkę jaką zrobiłam dla szefowej mojej młodszej córki. 


Były dwie wersje z kwiatem ecri


 I z kwiatem fioletowym


Ciekawa jestem która wersja podoba się Wam bardziej ?


Środek kartki


Całość w ozdobnym pudełku



Muszę jeszcze podziękować Basi  za kartkę świąteczną i wspaniałe upominki jakie od niej dostałam. Kaczuszkę i jajeczko ozdobione przez Basię, oraz za kartkę od Marii dziękuję Wam dziewczyny za pamięć.
A to prezenty od Basi



 
 Dziękuję Wam dziewczyny za pamięć miło jest dostać coś czego się w ogóle nie spodziewamy.
Pozdrawiam serdecznie i miłego jutrzejszego świętowania:))

  "Dob­ro i zło na­leży pa­miętać wie­cznie. Dob­ro, po­nieważ wspom­nienie, że kiedyś nam je wyświad­czo­no, uszlachet­nia nas. Zło, po­nieważ od chwi­li, w której je nam wyrządzo­no, spoczy­wa na nas obo­wiązek odpłace­nia za nie dobrem." Mikołaj Gogol

poniedziałek, 24 lutego 2014

Prezenty....


Prze­pis na początek dob­re­go dnia? 1 pełne nadziei Ser­ce, 3 szklan­ki po­zytyw­ne­go nas­ta­wienia, paczka proszku o naz­wie zwol­nij, spo­ra szczyp­ta uśmie­chu i kil­ka kro­pel ot­wartości na dru­giego człowieka.


Ostatnio miałam trochę obowiązków jak by to powiedzieć z innej beczki, czyli nie związanych z blogowaniem, jednocześnie też musiałam parę rzeczy skończyć Dlatego troszeczkę zaniedbałam tę stronę mojego życia. Dziękuję za pamięć tym z was które, napisały do mnie na maila z zapytaniem co się ze mną dzieje, muszę przyznać, że to było miłe. Nie sądziłam, że w tym wirtualnym świecie moja skromna osoba kogoś zajmuje, a zatem bardzo dziękuję za zainteresowanie i troskę.
  
Kolejne urodziny tym razem mojej szwagierki, jak zwykle był problem z prezentem. Jednak wiedząc o tym, że ona lubi ekskluzywne przedmioty, kupiłam jej mydełko . Jednak trzeba było go w coś zapakować i z pomocą przyszło mi deku. A oto kasetka:

  Zdjęcie było robione na szybko i do tego wieczorem, więc nie widać w ogóle spękań, kasetka jest bardzo malutka w sam raz na takie mydełko.


Do tego karteczka urodzinowa, kwiatek robiłam według kursu znalezionego w sieci, miała być róża a wyszło coś takiego jak widać na zdjęciu. Długi trening jeszcze przede mną:)

z




 Dziękuję bardzo za to, ze zaglądacie w moje skromne progi, a na osłodę tort jaki zrobiła moja młodsza córcia.



 
     Naucz się radować obecną chwilą. Wykorzystuj każdą sekundę życia. Ceń każdą chwilę, gdyż, jeśli nie użyjesz jej w pozytywny dla Ciebie lub dla innych sposób to znaczy, że straciłeś ją na zawsze...



Pozdrawiam serdecznie Monika:)

czwartek, 17 października 2013

Kartka dla Oliwki....


 Nie uk­ry­wam, lu­bię marze­nia, których reali­zac­ja jest możli­wa, by­leby moc­no się pos­ta­rać. Już sa­mo sta­ranie się da­je dużo satysfakcji.  Postanowiłam spróbować swoich sił z kartką, a ponieważ już najwyższa pora wysłać kartkę do Oliwki, przecież urodzinki tuż, tuż 27 października. Pisałam o Oliwce tutaj  
Tak więc trzeba było coś zrobić, a że nie mam specjalnej bazy do kartek spróbowałam sama taką bazę stworzyć do tego troszkę ozdób pasmanteryjnych, koraliki i serwetka. W środku motyw z monster high i kartka wygląda tak:      




A tu tył kartki


A ta kartka powędrowała do Irmelin w ramach jesiennej wymianki.



Da­waj szczodrą ręką, lecz tyl­ko to co na­leży do ciebie. John Ronald Reuel Tolkien

Kartki nie są najwyższego lotu ale to moje pierwsze więc proszę o wyrozumiałość, bo gdzie mi tam do waszych wspaniałości.
 Dziękuję  za wasze odwiedziny i komentarze jest mi z tego powodu niezmiernie miło
 Pozdrawiam serdecznie  Monika :)