Tak więc teraz dziękuję wam za podarowany czas, który poświęcacie na czytanie moich wywodów i na dodatek jeszcze znajdujecie odrobinkę cennego czasu by to skomentować.
W podzięce zostawiam moją bombkę z aniołkami na szczęście....
Muszę też złożyć ukłon w stronę Basi, która mile mnie zaskoczyła piękną karteczką z życzeniami, dziękuję Ci Basiu za to co napisałaś i trzymam Cię za słowo.
Kolejny ukłon w stronę Słonki, która obdarowała mnie swoim czasem w postaci ślicznych serduszek, jako nagrodę pocieszenia w candy śliczne serduszka znalazły sobie poczytne miejsce w moim domu.
I jeszcze pięknie się kłaniam kochanej Ani od której dostałam ślicznego białego ptaszka i słodkości. Dziękuję Ci Aniu, to był prawdziwy dar serca.
karteczka od Ani
Jest jeszcze jeden prezent, który zabrał najwięcej czasu jej autorce, którą jest niezmordowana Marii. Tworzy bowiem swoje dzieła w szalonym tempie, po mimo gorączki zmagając się notorycznie z brakiem czasu, wciąż coś tworzy i z zapałem obdarowuje nimi innych.
Dziękuję Ci Marii za Twój cenny czas.
Ocieplacz na kubek i podstawka
I wspaniały igielnik z haftem wstążeczkowym i bobinki
Pojemnik dekupaż i słodkosie, które już zniknęły
Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę Monika :))
"Wszystko na świecie ma swój cel, dla każdej choroby istnieje ziele, które je leczy i każdy człowiek ma misję do spełnienia. To jest indiańska teoria życia". znalezione w sieci


