Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje szycie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 stycznia 2017

Świąteczne prezenty...

Wymianka świąteczna to zabawa blogowa w której co roku staram się brać udział. Ten czas gdy czekamy na wylosowaną parę i czas na oczekiwaną paczuszkę jest magiczny. W tym roku  z braku czasu nie planowałam zapisywać się na wymianę. Zupełnie przez przypadek odwiedziłam bloga Patrycji z wpisem zaproszenie do świątecznej  wymianki  i tak stało się . Moją parą została Belossa  od której dostałam piękną kartkę.



Mnóstwo świątecznych scrapków, choinki, listki, bombki i jelonki przydadzą się na następne święta.


Formy do modeliny i serwetki oraz coś słodkiego a także cudowny koronkowy lampion.



Dziękuję Ci kochana za te piękne prezenty. 


Teraz moje upominki jakie poleciały do Belossy.


Świąteczna kartka z tagiem i moimi poinsecjami i dzwoneczkiem.



Ponieważ ostatnio dużo szyję, więc drobne upominki też były szyte. Materiałowa choinka z koronką i srebrnym guziczkiem i do tego serduszka w tym samym kolorze i deseniu. Coś słodkiego i drobne przydasie. Mam nadzieję, że moja choinka przypadła Belossie do gustu, jest w szarym kolorze, który ostatnio jest bardzo modny.
 



Kochani dziś jest pierwszy dzień nowego roku, trzeba by jakieś postanowienia noworoczne podjąć. Mam ich kilka jedno jest bardzo ambitne ale postanowiłam i muszę je spełnić. Inne to sprawka moich domowych Mikołajków, które pod choinkę podarowały mi dwie świetne gazetki "Szydełko dla początkujących " i " Czas na filc''... chyba mnie wciągnęło. Szczegóły już wkrótce, czekam na przesyłkę i spróbuje zabawy z filcem
Tymczasem się żegnam i życzę Wam w tym nowym 2017- tym roku, niczym nieograniczonej weny twórczej, czasu bez granic, spełnienia marzeń, pogody ducha, zadowolenia z życia osobistego. 
Pozdrawiam serdecznie Monika:)


"Marzenia są jak rajskie ptaki, przylatują do nas w najmniej odpowiednim momencie życia i tylko od nas zależy czy je oswoimy, czy też pozwolimy im odlecieć. Naucz się oswajać marzenia by móc je w pełni realizować, by żyć pełnią życia."

wtorek, 6 grudnia 2016

Mikołaj poszukiwany.......

Wszystkie dzieci grzeczne i te mniej grzeczne, czekały dziś na Mikołaja. W  każdym regionie naszego kraju różnie go nazywamy ale czy to jest takie ważne?  Tak sobie myślę czy to ważne jak jest ubrany i jak go nazywamy? Coś mi się zdaje, że najważniejsza jest idea dawania odrobiny radości i serdeczności i nie jest ważne czy obdarujemy dziecko czy dorosłych. Każdy z nas jednakowo cieszy się z prezentu. Ile radości sprawia dawanie wiedzą tylko ci którzy wręczają prezent, nawet jeśli za nich zrobi to pan w czerwonym kubraczku. Uszyłam kilka takich Mikołajków dla maluszków a jeden a może dwa będą do wygrania w Galerii Maluszka. pl plus jakiś prezent konkurs będzie na Fb. i na blogu szczegóły już wkrótce. 
Tymczasem zapraszam do zapoznanie się z młodym Mikołajkiem. 
Rysopis poszukiwanego: wzrost około 40 cm.  oczy niebieskie , biała broda. Ubrany w czerwoną kurtkę i czerwone spodnie ma też wielki worek na prezenty, tylko go gdzieś podział, gapa z niego trochę ale trzeba mu wybaczyć jest młody i niedoświadczony.  
                                    





Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze, mam małe zaległości w blogowaniu, tak więc do miłego spotkania w sieci:) 
Pozdrawiam słonecznie Monika:))


" Zbyt często nie doceniamy potęgi dotyku, uśmiechu, prostej umiejętności słuchania, szczerego komplementu. Potęgi dobrego słowa, czy najmniejszego przejawu czyjejś troski, a przecież te drobne gesty i czyny mogą odmienić czyjeś życie. "

środa, 23 listopada 2016

Co robiłam jak mnie nie było......

Co robiłam gdy nie było mnie na blogu? szyłam i szyłam ....
 Dziś chcę pokazać moje prace jakie uszyłam w ramach współpracy z Galerią Maluszka. pl
Sklep zajmuje się sprzedażą odzieży dla dzieci a właściwie dla niemowląt i stąd mój pomysł żeby uszyć śliniaczki,  nie takie zwykłe tylko wizytowe. Oto niektóre z nich zapraszam do oglądania:




Ciekawa jestem czy wam się podobają ? W następnym poście pokażę inne moje uszytki dla Galerii Maluszka.pl
 Tymczasem się żegnam  do następnego postu Monika:)


 " Dziecko to najdroższy klejnot jaki nosisz na swojej szyi. "

wtorek, 24 maja 2016

Dla mamy.....

Dzień Matki, czy nie powinien być każdego dnia ? To święto ma na celu okazanie matkom szacunku, miłości podziękowania za opiekę i trud włożony w wychowanie. Czy nie powinniśmy każdego dnia o niej pamiętać?  To właśnie dzięki niej jesteś na tym świecie i masz się całkiem dobrze. Więc pamiętaj o niej, bo kto Cię nosił przez 9 miesięcy pod swoim serduszkiem, kto wstawał w nocy gdy płakałaś i czuwał przy twoim łóżeczku gdy wyrzynały Ci się ząbki, kto za tobą sprzątał, kto się z tobą bawił, kto pomaga ci w trudnych chwilach, kto cię kocha bezinteresowną i bezgraniczną miłością to właśnie Ona .... mama, mamusia, mateczka. Pamiętaj o niej, bo po mino tego, że kocha cię bezgranicznie to przyjdzie czas gdy jej zabraknie u twego boku. I okaże się, że tyle jeszcze chciałaś jej powiedzieć i tyle dla niej zrobić, lecz wciąż nie było dla niej czasu. 
Dziś chciałabym pokazać fartuszek jaki przygotowałam dla mamy, a konkretnie to dla przyszłej mamy. Zapraszam do oglądania i komentowania, ciekawa jestem waszego zdania.




 Fartuszek dorzucam do Tematyczne Link Party  spotkanie nr. 2 " Matka "
http://monikanahamaku.blogspot.com/2016/05/link-party-spotkanie-nr2.html


Zapraszam wszystkich chętnych do zabawy temat można interpretować dowolnie, każdą naszą pracę możemy połączyć z tym tematem. Może znajdzie się ktoś kto napisał wiersz dla mamy? Może jeszcze jakieś inne niekonwencjonalne pomysły przyjdą wam do głowy, jestem bardzo ciekawa.
Pozdrawiam cieplutko Monika:)


" Mama to przyjaciel z którego się nie wyrasta."



sobota, 30 kwietnia 2016

Buraczkowy Ksawery.....

Poszedł Pan Ksawery na majówkę, majówki za moich czasów były to zabawy, które odbywały się na wolnym powietrzu w parku gdzie była scena i obowiązkowo obracająca się kula ze szkiełkami, która mieniła się kolorami. Na taką majówkę wyruszył Pan Ksawery. Wystroił się w atłasowe spodnie i filcową kamizelkę i czerwony krawat do jego buraczkowych włosów idealnie wszystko pasuje,  ruszył na imprezę.


 Ostatnie spojrzenie w lustro i gotowe.


Tył też idealny, czas ruszać na majówkę.

 Zabawa była udana tańczył do upadłego. Jego idealny strój tracił fason, ale Pan Ksawery świetnie się bawił. Poznał nawet piękną pannę z którą spędził resztę wieczoru a może nocy? 

  Wszystko dobre co się dobrze kończy. Zabawa się skończyła Pan Ksawery lekko zmęczony a może zawiany wraca do domu. Jednak musi troszeczkę odpocząć to już nie te lata. Muszę tu napisać, że rzecz dzieje się w 2016 roku a Pan Ksawery jest dystyngowanym starszym panem i wciąż lubi się zabawić.



 Co stało się z panienką? no cóż po panience zostało tylko tyle zniknęła a może rozpłynęła się we mgle. Od jakiegoś czasu Pan Ksawery zauważył, że jego znajomi znikają wiedział, że jego też to czeka więc czerpał z życia tyle ile się da.


Pana Ksawerego zgłaszam na Cykliczne kolorki u Danutki Buraczkowy kwiecień.


Jeżeli chodzi o upodobania do tego koloru to w lubię go, mam nawet dość dużo ubrań w tym kolorze jakieś bluzki, spodnie itp. W domu ten kolor kiedyś był bardziej obecny dziś tylko krzesła mają buraczane obicie, żeby pasowały do mahoniowego stołu, właściwie mahoń to też pewny odcień buraczkowego. Buraczki lubię w każdej postaci zwłaszcza barszcz zabielany z jajkiem i śmietaną do tego ziemniaczki tłuczone pychotka.
Pozdrawiam cieplutko Monika:)


" Starość nie czyni nas zdziecinniałymi, jak ludzie twierdzą, lecz odkrywa w nas ciągle jeszcze prawdziwe dzieci." Johann Wolfgang von Goethe

czwartek, 11 lutego 2016

Jak uszyć królika ..........

Pod ostatnim postem miałam dużo pytań o królika jak go uszyłam i skąd miałam wykrój. Dlatego postanowiłam zrobić mały tutorial jak powstał ten królik, a więc moje krok po kroku z szycia królika. Podstawą uszycia takiej maskotki jest wzór czyli wykrój w internecie jest ich dość sporo jednak różnej jakości i trzeba się trochę nagłowić co i jak . Metodą prób i błędów stworzyłam sobie swój własny i teraz mogę go wam pokazać. Z tego wykroju powstaje królik wysokości około 30 cm. Jest to dość spora maskotka i dobrze się ją szyje.



Na uszycie tego królika potrzebujemy:
- na ciałko materiał bawełna podwójnie złożona 40 cm. x 40 cm. 
- na spodnie lub sukienkę inny kolor około 30 cm. x 20 cm. 
- do wypełnienia kulkę silikonową lub wypełnienie poduszki.
- wstążki i koronki według uznania i fantazji.

 Wykrój można pobrać i wydrukować na dwóch kartkach A4 wyciąć i rozmieścić na naszym materiale. 

Część pierwsza tułów i noga.
Część druga  uszy ręka i spodnie

Po wycięciu wykroju przykładamy go na materiał i odrysowujemy, spinamy szpileczkami i przystępujemy do szycia. Szyjemy po narysowanych liniach




Po obszyciu całości wycinamy naszego królika. Wszystkie zaokrąglone miejsca trzeba ponacinać, żeby szew lepiej się układał.  Teraz możemy wywrócić na prawą stronę, ja pomagam sobie pałeczkami do ryżu, mają tępe końcówki więc spokojnie mogę je do tego celu zastosować. 


Teraz przystępujemy do wypełniania naszej maskotki tu też bardzo pomocna jest pałeczka wchodzi tam gdzie palec nie jest w stanie i wyrównuje wszystkie nierówności. Uszy zostawiam bez wypełnienia takie bardziej mi się podobają ale można je też wypchać. Po wypchaniu przyszywamy nogi i ręce do tułowia, nogi przyszywam maszynowo a ręce ręcznie. Trzeba dość mocno przyszyć, aby dziecko nie mogło wyrwać.
Z wykroju spodenek szyję małe pantalony, przyszywam je ręcznie na stałe zabawka lepiej się prezentuje. Tak wygląda nasz królik teraz pozostaje tylko wyszyć oczy i buzie oraz uszyć ubranko i gotowy.


 A tak wygląda już ubrana pani wiosna zielona sukieneczka i jeszcze beret wełniany bo zimno.


Może komuś przyda się ten tutorial ciekawa jestem waszych królików jeżeli zrobicie maskotkę według tego tutorialu wklejcie link w komentarzu z przyjemnością zaglądnę do was, żeby podziwiać wasze prace.
Tymczasem się żegnam mam nadzieję, że nie na tak długo a więc do następnego postu .
Pozdrawiam cieplutko Monika:)



" Marz o rzeczach wielkich, to ci przynajmniej pozwoli zrobić kilka małych." Jules Renard



niedziela, 10 stycznia 2016

Kokosowy królik.....

Dawno mnie tu nie było, ktoś się stęsknił ? Wiadomo święta, praca i inne obowiązki oderwały mnie trochę od blogowania. Z drugiej strony zaś musiałam dać sobie czas i zastanowić się nad tym czy kontynuować pisanie czy może zawiesić. Każda z nas w pewnym momencie się nad tym zastanawia a tym razem dopadło mnie. Postanowiłam troszeczkę zwolnić i w pewnym sensie wrócić do realu. Znajoma poprosiła mnie o uszycie króliczka w stylu Tilda dla styczniowej solenizantki miał być zimowy i tak powstała królisia Gerda. Wykorzystałam białą bawełnę do uszycia ciałka i pantalonów. Sukieneczka jest uszyta z białej froty wykończonej koronką. Czapeczka i szalik oraz getry uszyłam z beżowej froty i w ten sposób wkomponował się w cykliczne kolorki u Danusi  w tym miesiącu panuje kolor kokosowy. Odpuściłam sobie kilka kolorków w ramach zwolnienia tempa a w tym miesiącu dołączam i mam nadzieję, że moja praca zostanie zaakceptowana ciekawa też jestem waszych opinii, zapraszam więc do oglądania i konstruktywnej krytyki:) 









 Króliczka zgłaszam na wyzwanie kolorystyczne u Danusi, jeszcze tylko baner i gotowe. 



Za białym kolorem nie przepadam, za śniegiem tym bardziej, zaś olej kokosowy jak najbardziej polecam ma wiele dobroczynnych składników dla naszego organizmu. Używam go do celów spożywczych i kosmetycznych po prostu rewelacja. Pod jednym małym warunkiem musi być z certyfikatem bio i tu odpowiedź na pytanie Danusi, dobra jakość musi kosztować.

Pozdrawiam cieplutko Monika:) 



 
"Olej kokosowy wzmacnia układ immunologiczny, poprawia trawienie, chroni przed nowotworami, wspomaga pracę tarczycy, a także zapobiega powstawaniu wielu innych problemów zdrowotnych." dr. Bruce Fife