Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetarcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetarcia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2014

Dla wtajemniczonych...

Otóż nie tak dawno odbyło się moje małe candy i nikt nie wiedział jakim prezentem zostanie obdarowana osoba wylosowana. Obiecałam, jak tylko prezent dotrze do adresata to pokażę co było nagrodą. Wiem, że Ursa paczkę odebrała i nawet na swoim blogu pokazała prezent. Więc wypada abym i ja to zrobiła jestem to winna wszystkim, którzy się zapisali. Tak więc przedstawiam wam pudełeczko jakie poleciało do Ursy, pudełeczko z moimi ulubionymi fiołkami i chyba jej przypadło do gustu. Ciekawa jestem waszego zdania.



 Jeszcze karteczka, nie jest profesjonalna, bo dopiero się uczę, ale muszę się przyznać, że zaczyna mi się to podobać.


Pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu życzę Monika:)


"Należy dawać to, co jakoś kosztuje, wymaga poświęcenia, pozbawia czegoś, co się lubi – aby dar miał wartość przed Bogiem" Matka Teresa z Kalkuty

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Czasu-umilacz........


Czas jest pojęciem względnym, czy aby na pewno?
Moja młodzież bardzo lubi  różnego rodzaju gry planszowe, a wiadomo opakowanie kartonowe z czasem nie wygra. Wtedy wygląda nieestetycznie, trzeba było więc temu zaradzić. Tak więc powstało pudełko w kolorze venge- bejca z papierem ryżowym i okuciami. Troszeczkę na bokach przetarłam bejcą, która bardzo dobrze w tym celu  się sprawdziła. 
I tak powstał  czasu-umilacz.
 



 okucia



 zapięcie


I jak wam  się  podoba? Dodam tylko, że gra jest o wojach, magach i innych czyli gra planszowa fantasy mającą już swoje lata.
Kasetkę zgłaszam na wyzwanie w Pracownia Rękodzieła SZOK



Za parę dni odbędzie się moje pierwsze candy, i jestem pozytywnie zaskoczona takim zainteresowaniem, bardzo wszystkim dziękuję i miarę możliwości staram się odwiedzać wasze blogi i troszeczkę was poznać, to ukłon w stronę nowych obserwatorów.
A teraz zmykam:)
Pozdrawiam serdecznie Monika:)

Smutek potrafi zatroszczyć się sam o siebie, lecz by naprawdę się cieszyć, trzeba mieć kogoś, z kim się można podzielić radością. Mark Twain

niedziela, 22 września 2013

Doniczki......

   Zastanawiam się czy i ile  jesteśmy w stanie wybaczyć ? 
Jak długo pielęgnujemy swoją krzywdę, bo mąż zrobił lub powiedział coś co nas  rozzłościło.  A może teściowa lub synowa weszła nam w drogę lub sąsiadka niestosowną uwagę rzuciła, a może  ........ można by tak mnożyć przykłady. Czasem padają złe słowa, które ranią i wydaje nam się, że niema odwrotu. A przecież w naturze też są huragany i nawałnice, które niszczą po drodze wszystko. A potem wychodzi słońce i piękna tęcza , a wszystko pachnie i rozkwita..... 
Te nasze małe kłótnie to oczyszczenie, jak poranny prysznic pod warunkiem, że później wspólnie wypijemy kawę.
 I pomyśl sobie, nie wybaczam  ponieważ jestem słaba, wybaczam ponieważ mam odwagę przyznać, że wszyscy popełniamy błędy. Ten kto pier­wszy wy­ciągnie rękę po kłótni wca­le nie jest stra­cony, on po pros­tu nie chce stracić... 

Ostatnio chodzę po marketach i ratuję kwiaty to dla nich te doniczki :)
Tradycyjna dla miłośników róż, motyw z kubeczka




 I mój ulubiony kolor niebieski trochę tu eksperymentowałam z transferem i tak to wyszło. Ciekawa jestem jak wam się podoba ?


"Siła człowieka nie polega na tym, że nigdy nie upada, ale na tym, że potrafi się podnieść "
Konfucjusz 
Pozostawiam was z tym mądrym cytatem i życzę jak najmniej burz i huraganów. A dla oczyszczenia tylko lekki deszczyk pa:))) 
Pozdrawiam serdecznie z hamaka

piątek, 30 sierpnia 2013

Szczęście.....

Podkładka dla wyjątkowej osoby, która uwielbia róż i wszystkie jego odcienie. Przecierana i obsypana brokatem, na zdjęciu brokat trudno uchwycić, ale jest i nawet się świeci.

Wymyśliłam taki mały quiz na weekend

Czym jest szczęście? 

 Wielu szu­kało na to od­po­wie­dzi, ale szczęście dla każde­go z nas jest czymś in­nym, a więc czym ?

- Czy to wyg­ra­na w to­tolot­ka lub odzie­dzicze­nie wiel­kiego majątku.
- Czy blis­kość pok­rewnej nam duszy, możli­wość spędza­nia, każdej wol­nej chwi­li z ukochaną osobą.
- Czy po pros­tu spokój, który przy­nosi każdy ko­lej­ny dzień...
- Czy wol­ność, możli­wość po­dej­mo­wania de­cyz­ji o włas­nym życiu.
- A może ak­ceptac­ja sa­mego siebie, swoich wad i zalet oraz pozytywne nastawienie do otaczającego nas świata
- To nic in­ne­go jak spon­ta­niczność... ta­niec nocą na uli­cy, zjazd san­ka­mi z górki...
- Albo brak wo­jen, waśni, kłótni, sporów w rodzinie i na świecie... har­mo­nia i spokój.
- Może to coś niez­wykłego i niepojęte­go, coś, co po pros­tu jest i uka­zuje się w mo­men­tach, gdy najbardziej tego potrzebujemy
  
- To.........
Szczęście nie jest ko­loro­wym mo­tylem, za którym mu­sisz po­biec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą na­wet wte­dy, gdy o nim nie myślisz i gdy go nie zauważasz .
Ludzie przez całe życie poszukują właściwej drogi do szczęścia, cały czas utwierdzając się w tym , że wszyscy w koło są szczęśliwi tylko nie ja! A przecież szczęście jest w każdym z nas, idzie z nami przez życie i czasem nawet krzyczy człowieku tu jestem. Zauważ mnie przecież jesteś zdrowy masz pracę piękną rodzinę. A ty co zaglądasz do sąsiada i szlag cię trafia bo on ma więcej! A może problemów też ma więcej ? Wziął byś jego szczęście a jego problemy, czy też zabierzesz ?   
Jak zwykle się rozpisałam, ale ja już tak mam moja młodsza to czasem się ze mną przekomarza na ten temat. Ona o coś pyta i moja odpowiedź powinna brzmieć tak lub nie. A ja oczywiście wykładam wszystkie za i przeciw ....

Tak więc pomyślałam, że może uda mi się wywołać małą dyskusje na zadany temat. 
Szczęście, czym jest dla ciebie ?

Cieszy mnie fakt, że te moje blogowanie jest zauważalne. Przychodzicie czytacie i zostawiacie ślad w postaci komentarza, dziękuję za to i wirtualnie stawiam wszystkim kolejkę :) 


Motto na ten tydzień i nie tylko :)
   
Oto klucz do szczęścia; nie brać rzeczy zbyt tra­gicznie, ro­bić co możecie naj­lep­sze­go w da­nej chwi­li, życie uważać za grę, a świat za boisko. 

Pozdrawiam słonecznie i miłego weekendu życzę Monika :)) 

wtorek, 20 sierpnia 2013

Powrót do............

 Powoli wracam do normalności, trzeba jakoś poukładać to życie i cały mój świat. 
Zawsze pamiętam o jednej maksymie: Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twojego życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić. 

Więc do dzieła powspominam sobie i pokarzę wam co zrobiłam kiedyś tam: 
  
Z serii podkładki :)
Moje ulubione przecierane z dziką różą i napisami 



Podkładka filmowa dla miłośników  Audrey Hepburn



Podkładki  ze spękaniami takie trochę postarzane.






 
Dziękuję  Wam bardzo za to, że czytacie moje posty i  komentujecie te moje wywody w których zastawiam cząstkę mojej duszy . Bardzo mnie  cieszy, że  jesteście :))
Życie w dzisiejszych czasach jest trochę zagonione i zwariowane, wszyscy za czymś gonią, gdzieś się spieszą. Tu na blogu czas ma trochę inne znaczenie, żeby skomentować post koleżanki z bloga trzeba go uważnie przeczytać i wy to potraficie mimo swoich zajęć i chwała wam za to :))
Kurcze znowu się strasznie rozpisałam, ale jak już może zauważyłyście ja nie umiem krótko.

 Zostawiam was z tą myślą, którą znalazłam w internecie i strasznie mi się spodobała pa :)

Życie jest jak bu­tel­ki, które roz­wa­laliśmy o ściany. Nie można ich skleić z pow­ro­tem, ale jest jeszcze szan­sa dla każde­go z nas, że przyj­dzie ktoś, kto ułoży z nich witraże.

Pozdrawiam serdecznie i deszczowo Monika :)  

sobota, 17 sierpnia 2013

Ktokolwiek widział............

Praw­dzi­wi przy­jaciele to ci, którzy są przy to­bie, gdy dob­rze ci się wie­dzie. Do­pin­gujący cię, cieszący się z twoich zwy­cięstw. To ci którzy zauważają maleńki smutek na twojej twarzy, którzy nie pytają co się stało oni to wiedzą, że coś jest nie tak. Czytają w twoim sercu jak w otwartej księdze. Miałam szczęście na swojej drodze spotkać takich ludzi, ludzi aniołów czy ktoś jeszcze  ich widział ? I nie chodzi tu o anioły ze skrzydłami, chodzi o człowieka, czy ktoś spotkał człowieka?
Mamy różne wyobrażenia o przyjaźni, miłości, cierpieniu o życiu i śmierci. Gonimy za złudnym szczęściem, a tu przychodzi "Piękna Pani" podaje mam rękę i już nie ma odwrotu......znów Ją widziałam.




To taka moja osobista wycieczka w głąb duszy ....życie nie składa się z samych radości, czasem szala goryczy i złości musi się wylać aby nas oczyścić.

Mam nadzieje, że was nie odstraszyłam tymi moimi wywodami, jak to jestem nawiedzona i w ogóle no cóż przepraszam za ten nieco posępny post, ale takie jest życie składa się z radości i smutku i małych trosk o bliskich.

Od ostatniego posta przybyło mi obserwatorów witam Was pięknie, dziękuję za to, że jesteście  i za pozostawiony po sobie ślad w postaci komentarza, dziękuje :))  

" Los cza­sem roz­dziela blis­kich so­bie ludzi, żeby uświado­mić im, ile dla siebie znaczą." 
Paulo Coelho

Pamiętajmy o tym i miejmy to na uwadze z ta myślą was zostawiam.

Miłego weekendu życzę i pozdrawiam serdecznie Monika :)   

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Z orientem w tle.........


    Wszys­tkie bit­wy nasze­go życia cze­goś nas uczą, na­wet te, które przegraliśmy....
  Jeżeli nie chcesz mieć swe­go udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach.
Dlatego podejmuję różne wyzwania.....
 Coś mi mówi, że tę bitwę jednak wygrałam, miała być kasetka z motywem orientalnym, coś co pasuje do kadzidełek.

I oto jest, moim skromnym zdaniem efekt jest zadowalający.







 Środek pociągnęłam bejcą



 Na wieczku w środku miały być napisy i przegródki






Dodałam okucia i skrzyneczka nabrała wyrazu




 I jak wam się podoba? 

Mam nadzieje, że nowej właścicielce też się spodoba:)

A w tak zwanym między czasie pomalowałam taka malutką kasetkę w róże. 




Jedno słowo wypowiedziane we właściwej chwili, więcej znaczy niż cały potok słów.
Dziękuję za odwiedziny i za bardzo miłe komentarze :))
Pozdrawiam serdecznie Monika

piątek, 2 sierpnia 2013

Taca...........

  Rok minął, a ja znów mam dylemat co podarować teściowej córki. W prawdzie nie robimy sobie prezentów, ale jak to mówią z pustymi rekami nie pójdę. Padło na coś praktycznego, to już dużo tylko co? Co zawsze przydaje się w domu? Po namyśle padło na tacę, wiadomo musi być inna.

 Były dwie propozycje ze słonecznikami i spękaczem jednoskładnikowym i wersja przecierana z różą z  wazonu teściowej

 Wersja numer 1






 Dół tacy pomalowany zieloną farbą i lakierem do spękań dość dobrze wyszło, ale do końca nie jestem zadowolona, zdjęcie trochę zakłamuje rzeczywistość:) 


 
Wersja numer 2 bliższa mojemu sercu





I przetarcia w zbliżeniu




No i mały detal który wieńczy dzieło zaczerpnięty stąd



  Ciekawa jestem waszych opinii, którą tacę wybrały byście dla siebie, a którą dla teściowej?

Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie miłe komentarze, witam serdecznie nowych obserwatorów mam nadzieję, że wam się u mnie spodoba i będziecie często wpadać:)  

Mam tym razem dla was cytat zupełnie inny niż dotychczas, ale moim skromnym zdaniem bardzo mądry:)

   "Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół.”
Antoine de Saint-Exupery  "Mały Książę"

Pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu życzę pa:))

wtorek, 30 lipca 2013

Zabawa transferem............

  Czyli jak  poprawić sobie humor ?....... zrób coś dla siebie!!!

Dzięki cudownej Izabeli z bloga   deco-szuflada.blogspot.com  która wspaniałomyślnie dzieli się swoimi grafikami mogłam też spróbować transferu, jeszcze raz dziękuje i kto jeszcze nie był na tym blogu serdecznie polecam naprawdę warto.

  Stolik powstał z potrzeby chwili. Potrzebowałam malutki stolik przed dom, kiedyś stał tam taki plastikowy biały jakich pełno w marketach, ale dawno go wyrzuciłam.
Rozglądam się za czymś nowym i w tedy wpadłam na myśl, że mogłabym zrobić sama stolik, taki jaki będzie mi się podobał.

  Potrzebowałam tylko kilka sztachet , listwy , śruby, wiertarkę i kilka innych drobiazgów, które zawsze są w domu .




   Trochę się napracowałam, ale efekt końcowy dla mnie jest zadowalający i  pierwsza kawa już została wypita na nowym stoliku.  


      Cały blat pomalowałam na biało na brzegach przetarłam czarną farbą  i wyszedł taki oto efekt starego stolika prosto z dalekiej .......   


   Dodałam trochę ozdobników, żeby stolik nie był taki surowy, na brzegu przysiadł  ptaszek,  


w środku stolika napisy coś z francuskiego ogrodu 

  
 No i jeszcze pojemniczek na drobiazgi albo na gazety w wersji czarnej  


 i w wersji niebieskiej , takiej trochę stonowanej


 Tak to sobie poprawiłam humorek:)   Myślę teraz jeszcze o krzesełkach do kompletu:)

  Trochę później miałam niespodziewanego gościa. Dobrze, że byłam w domu bo mogłaby biedulka źle skończyć. Wleciała przez otwarte okno i nie umiała wylecieć. Wylądowała na obrazie a potem przeniosła się na witrynę.



   Jaskółki uważane są za posłańców dobrej nowiny, ciekawe jakiej?

Miłego dnia życzę i pozdrawiam serdecznie Monika