sobota, 7 września 2013

Smacznego...........

Jakiś czas mnie tu nie było, bo po dość długiej mojej absencji w pracy trzeba było, że tak powiem wrócić na łono matki żywicielki. A w pracy jak to w pracy nowe intrygi kombinacje i przesunięcia, ale co tam jakoś to będzie..... Powiem szczerze nie było mnie tam trzy miesiące i teraz trzeba się jakoś wstrzelić w tę dziwną rzeczywistość. Dlatego nie miałam za dużo czasu, żeby coś pisać. Jeszcze do tego jakieś dziwne rzeczy wyczyniał mój internet, gubił moje wiadomości i w ogóle wczoraj przeszedł sam siebie........eh szkoda gadać . Więc jeżeli ktoś do mnie pisał a ja nie odpowiedziałam to bardzo przepraszam , to tak zwana złośliwość rzeczy martwych. Piszę o tym gdyż dostałam takie sygnały.
Jednak cały czas jestem z Wami i podzielę się moim przepisem na pyszny obiadek :)    



 Składniki
 2 piersi z kurczaka
 2 łyżki oleju kokosowego
Marynata
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki oleju z czerwonej palmy
ząbek czosnku
kostka rosołowa
i zioła tj.pieprz, papryka mielona  itp.
Do miski wlej olej dodaj kostkę rosołową dobrze rozmieszaj następnie dodaj resztę składników: czosnek, i przyprawy. Wszystko razem wymieszaj.
Mięso pokrój na drobne kawałki włóż do marynaty pozostaw w lodówce na  około dwie godziny
Smaż na oleju pod koniec dodaj olej z czerwonej palmy  

Ryż ugotuj na sypko, ja po ugotowaniu uformowałam go filiżanką, żeby wyszła taka ładna porcja. Do tego ulubiona surówka w moim wydaniu to surówka z białej kapusty i pomidorek całość posypana suszonymi pomidorami mniam....
Smacznego!!
  
Moje ulubione słoneczniki w błękitnym wazonie co prawda nie jest to Van Gogh tylko mało znany artysta, a mnie i tak się podoba. Bo jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma . Zwłaszcza, że to prezent od mojej starszej córki.  


A, że zbliża się jesień wielkimi krokami czas prze­mijające­go i spa­dające­go uro­ku let­nich dni.
 Jesień, gdy za ok­nem deszcz stu­ka w pa­rapet, a nos­talgia wkra­da się  do ser­ca, żeby się og­rzać. Sięgnij do kuf­ra z marzeniami. Świat na­leży do ludzi, którzy mają od­wagę marzyć i ry­zyko­wać, aby spełniać swo­je marze­nia. I sta­rają się ro­bić to jak najlepiej. Bo przecież to tylko za oknem jest jesień, a przecież jesień też może być piękna.

Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem dotyczącym szczęścia. Pięknie odpowiedzi, dla każdej z was szczęście kojarzy się z czymś innym i to jest piękne. Bo ile ludzi tyle opinii :))
Dziękuję Wam za to, lubię wiedzieć, że moje pisanie ktoś czyta i gdy przeczyta to pozostawi po sobie
ślad w postaci komentarza :))) 

 "Wpat­ruj się w niebo i śpiewaj z ra­dości, gdyż słońce otu­la cię ciepłem i op­ro­mienia światłem - za darmo." P. Bosmans  

Pozdrawiam serdecznie  Monika :)


18 komentarzy:

  1. Dzisiejszy obiadek wygląda bardzo smakowicie. Na pewno równie dobrze smakuje:-)
    Dziękuję za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak... Praca żywicielka...
    ...ale co zrobić. Mam to szczęście, że akurat zaczął mi się urlop i się nieco oderwałam od rutyny, ale za dwa tygodnie znowu ruszy maszyna codzienności i obowiązków. Takie kochana życie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło, że wróciłaś:))no i zaserwowałaś nam fantastyczny posiłek.Dziękuje i miło cię znów widzieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się , że wirtualny posiłek Ci "smakował" :)))
      pozdrawiam z hamaka :)

      Usuń
  4. Dla mnie jesień to zwkle bardzo twórczy czas, zawsze tak miałam, że jesienią jestem najaktywniejsza, najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy. Obiadkiem narobiłaś mi takiego smaku, że popędziłam właśnie do ogrodu po kapustę, będzie dziś surówka:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie jesień jest twórcza, no i bardzo dobrze. Ciekawa jestem czym nas jeszcze zaskoczysz :))
      Pozdrawiam wieczornie :)

      Usuń
  5. Bardzo apetyczny obiadek, a słoneczniki bardzo mi się podobają:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Grunt to nie dać się rutynie, bo ta potrafi skutecznie zabić to, co w człowieku najlepsze. Oczywiście, zarabiać na życie trzeba, ale jakie t szczęście, że można mieć tyle odskoczni od rzeczywistości. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ta moja odskocznia....a praca wykonuję ją najlepiej jak potrafię, bo jak już coś robić to albo dobrze albo wcale :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Danie wygląda wspaniale i smakowicie:) Obraz ze słonecznikami jest śliczny:) A jesień no cóż tak samo jak przyszła tak i przeminie zabierając ze sobą swoją nostalgię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak zatoczy koło i wróci znów za rok :)

      Usuń
  8. Nabrałam apetytu! jeszcze nie stosowałam oleju kokosowego ani z czerwonej palmy?? tego ostatniego chyba nawet nie spotkałam nigdzie, będzie ciężko:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, ja oleje i inne rzeczy tego typu kupuję w nomak.pl
      Pozdrawiam Monika :)

      Usuń
  9. Uwielbiam jesienne wieczory. Czytanie książek, picie herbatek i ciepły kocyk.
    Do sałatki polecam jeszcze świeży listek bazylii, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesień możne być piękna :)
    Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Ci, którzy wnoszą w życie innych ludzi promień słońca to ludzie, którzy nie potrafią zatrzymać go dla siebie. Dziękuję za ten promień:)