sobota, 11 lipca 2015

Lawenada.....

 Jeszcze nie dawno śmiałam się, że gdyby nam zabrano prąd i internet to nawet byśmy obiadu nie zrobiły. Świat tak jest uzależniony od prądu, że szkoda gadać. Tak też się stało po porannej nawałnicy w środę, Śląsk został bez prądu na kilka dni, po prostu masakra. Dwa pełne dni bez ciepłej wody, a obiad to na grillu robiłam. To jest tak zwane dobrodziejstwo mieszkania na peryferiach. Wiem, że jeszcze nie wszyscy mają prąd. Straty są ogromne, po przewracane drzewa, pozrywane trakcje. W niektórych miejscach pozrywało dachy. W środę ponad 55 tyś. domostw było odciętych od prądu. Dziś jest sobota i jeszcze około 1,5 tyś. odbiorców musi sobie radzić bez prądu. To tyle nowinek pod tytułem co u mnie słychać, cieszę się że nie miałam większych strat i współczuję wszystkim, których dotknęła ta nawałnica. 

Na blogu u Agatki króluje lawenda, postanowiłam więc przyłączyć się do zabawy. Nie zawsze mi się to udaje tym razem jestem, akurat mam odpowiednią pracę na tapecie. Są to podkładki pod szklankę z motywem lawendy. Zapraszam do oglądania:)










Podkładki zgłaszam na wyzwanie kwiatowe w Kreatywnym kuferku.

Tymczasem się żegnam i zapraszam do Agatki na wyzwanie, fajna zabawa i wiele fajnych prac można zobaczyć:)

Zapraszam też na moje candy

 
Pozdrawiam cieplutko Monika:)



"Żyjemy w takich czasach, w których ludzie po długotrwałym obserwowaniu siebie nawzajem. Po powrocie do domu desperacko próbują odnaleźć się przez internet, zamiast zwyczajnie podejść i zagadać."


58 komentarzy:

  1. Fajne podkładki, tez myślałam o tym wzorze, bo mam taka serwetkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, serwetka fajna idealna na podkładki:)

      Usuń
  2. Monia śliczne te podkładki Ci wyszły.Mam całą paczkę tych lawendowych serwetek,tylko mnie jakoś nie ciągnie do decu:(
    Tobie wszystko wyszło ślicznie .
    Mam nadzieję ,że u Was wszystko wróci do normy i już więcej nie będzie żadnych niespodzianek tego lata,czego życzę z casłego serducha.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Danusiu, powoli wraca do normy, ale było nie ciekawie najgorsze to brak prądu a lodówka pełna. Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  3. Ładniutkie podkładeczki, żeby tak jeszcze pachniały lawendą, jak wyglądają, to byłby " hicior".)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu dziękuję, ciekawy pomysł z tym zapachem:) pozdrawiam

      Usuń
  4. Moniczko ja też niby Śląsk, ale obyło się bez większych strat...ale masz racje, człowiek tak sie przyzwyczja do prądu, gazu i innych dobrodziejstw, że cięzko się bez nich obejść.
    Podkładki śliczne i bardzo przydatne:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, trąba przeszła przez powiaty mikołowski, rybnicki i gliwicki a ja w środku mieszkam. Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  5. Kiedyś nie przepadałam za motywami z lawendą, ale osotnio zmieniłam zdanie . Jednak pięknie się ta lawenda prezentuje , co i u Ciebie widac. Podkładeczki wyszły przepieknie .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tak samo jak ja, dwa lata upłynęły zanim do deku kupiłam serwetkę z lawendą. I powiem Ci, że za rok ją pewnie posadzę na ogrodzie. Gusta się zmieniają, bo jakoś lawenda kojarzyła mi się z kulkami na mole a ten zapach był nieciekawy, chyba się starzeję:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  6. Bardzo lubię ten motyw lawendy:))nawet zrobiłam sobie z nim kafelki w kuchni:))
    w ogóle lubię lawendę:))fajne podkładeczki sobie zrobiłaś:)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja powoli się do niej przekonuję i zaczynam ją lubić:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  7. Kochana, współczuję, dzięki Bogu że tak sie skończyło to dla Was, a nie gorzej.
    Podkładeczki są super, pięknie wyglądają w tej oprawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie strat nie było, mieszkam w takim miejscu, że tylko widzę jak trąby hulają. Ale mnóstwo osób straciło dach nad głową, a drzewa powyrywane z korzeniami długo jeszcze będą przypominać o tej wichurze. Na razie posprzątali tylko te z dróg. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  8. Piękne podkładki, lawendę to ja nawet pod wodą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja dopiero się do niej przekonuję:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  9. Witaj Moniko!!! Piekne podkładeczki robię własnie podobne , ale na serwetce z beżowym tłem , a wzór ten sam ;))) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo ciekawa jestem Twoich podkładek, mam też kilka na beżowym:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  10. Bardzo współczuję wszystkim którzy ucierpieli po nawałnicy. Nas zahaczyła tylko bokiem i strat nie ma ale strachu się nieźle najadłam. Lawendę lubię w każdej postaci! Podkładeczki wyglądają ślicznie.
    Pozdrawiam Cię Moniczko bardzo ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuniu, też zaczynam ją lubić:) pozdrawiam Cię cieplutko:)

      Usuń
  11. Piękne podkładki , lawenda to jeden z moich ulubionych motywów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta, widzę, że wszyscy lubią lawendę:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  12. Podkładki śliczne, wzorek lawendy pięknie się prezentuje:)) Pozdrawiam i zapraszam na CANDY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewela na candy wpadnę:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  13. U mnie też trąba przeszła. Mieszkam w powiecie Mikołowskim. Szkody były ale prąd u mnie był choć u niektórych go brakło. Podkładki śliczne też bardzo lubię lawendę. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko więc może jesteśmy sąsiadkami, jaki ten świat mały:) pozdrawiam Cię cieplutko:)

      Usuń
  14. Cudne są te podkładeczki. Mam tez takie serweteczki, cos kiedyś zrobię. Póki co lawenda została ścięta i suszy się i pachnie w całym domu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Eliza, ciekawa jestem tego zapachu lawendy i tego co zrobisz z serwetki:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  15. nawałnice szerzą się również u mnie - Moniu uwielbiam lawendę - podkłądki wyszły ci cudowne - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  16. Lawenda to taki klimatyczny motyw, warto go wypróbowywać. Twoja wyszła bardzo okazale. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,długo się do niej zabierałam:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  17. Podkładki aż zachęcają do wypicia herbaty :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Doskonale Cię rozumiem. Też mieszkam na za*upiu, u mnie wystarczy trochę wiatru i już nie ma prądu na kilka godzin... Na szczęście przy ostatniej nawałnicy nie było u mnie tak źle, to straszne co pokazywały w telewizji. Dwa lub trzy razy byłam w sytuacji gdzie prądu nie było przez dwa dni lub więcej- strasznie człowiek to znosi bo niestety nasze życie kręci się wokół elektryczności.

    Podkładki rewelacja, świetny motyw i mój ulubiony fiolecik. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda bez prądu to totalna masakra:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  19. Jestem i ja :)
    Hej Moniko, cudowne podkładeczki, ale i pod spodem piękna serweta sobie spoczywa :) No i ogólnie widzę tutaj mnóstwo uzdolnień, więc pozwolisz, ze zasiądę z kawusia i pooglądam Twoje cudne rękoczyny :)
    Tak sobie czytam komentarze i coś mi się wydaje, że już polubiłaś lawendę :) Zaciągnij ją do ogrodu choćby siłą, koniecznie na słoneczne miejsce. Wierz mi, kulki na mole, nic wspólnego z lawendą nie mają :)))))))
    No to sobie zostaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu na hamaku, dziękuję za miłe słowa, a z lawendą już postanowione będzie w ogrodzie i już. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  20. Piękne. Idealne pod szklanki z jakimś bardzo schłodzonym napojem, np. zawierającym wodę lawendową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kamila, z napojem schłodzonym to może ale woda lawendowa? przecież ja dopiero dałam się przekonać do lawendy w ogrodzie, ale kto wie? Pozdrawiam ciplutko:)

      Usuń
  21. Podkładki wyszły wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje podkładki są po prostu przepiękne! Zachwyciły mnie! Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne podkładki, aż oczu od nich nie mogę oderwać.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja tez powtarzam, że w dzisiejszych czasach nie trzeba wywoływac wojny.... wystarczy wyłączyć prąd! ;-)
    ale takie zawirowania pogody i powstałe szkody to prawie jak wojna, szkoda tych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne podkładeczki, każdy napój w ich towarzystwie będzie smakował ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne podkładki:)) Mam nadzieję, że prąd już wrócił na stałe:) u nas co burza wyłączają:( na szczęście nie na długo. Pozdrawiam, Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujęprąd jest, ale jak tylko coś grzmotnie to zaraz wyłączają:) pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  27. Lawenda to jeden z moich ulubionych motywów,ale i żywe kwiaty bardzo lubię,jest w nich coś co przyciąga :)))
    Podkładki ślicznie wyszły,cieszą oczy:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie Ci wyszły te podkładki widzę na nich troszkę spękań , które dodają uroku całej pracy . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Ci, którzy wnoszą w życie innych ludzi promień słońca to ludzie, którzy nie potrafią zatrzymać go dla siebie. Dziękuję za ten promień:)